hrds.pl

Czy dojazd do pracy wlicza się do czasu pracy? Kiedy uruchomienie silnika oznacza rozpoczęcie pracy, a kiedy przejazd pozostaje wyłącznie prywatnym dojazdem?

Kwestia zaliczania czasu dojazdu do pracy oraz powrotu z niej do czasu pracy budzi liczne kontrowersje i jest źródłem kosztownych sporów sądowych na linii pracownik–pracodawca. Trudność w jednoznacznym rozstrzygnięciu tego problemu wynika z faktu, że polski Kodeks pracy nie zawiera bezpośrednich przepisów regulujących ten obszar.

Artykuł 128 § 1 Kodeksu pracy definiuje czas pracy ogólnie jako „czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy”. Przepisy nie precyzują jednak, jak traktować godziny spędzone w trasie. Aby stworzyć stabilne i niepodważalne zasady w organizacji, należy opierać się na ukształtowanej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego (SN) oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydanej na gruncie Dyrektywy 2003/88/WE.

Kiedy czas dojazdu NIE JEST czasem pracy?

Z punktu widzenia prawa pracy podstawowym założeniem jest rozgraniczenie aktywności zawodowej od prywatnej sfery życia pracownika. W przypadku standardowego modelu zatrudnienia, w którym umowa wskazuje stałe miejsce świadczenia pracy (np. siedzibę firmy, biuro czy zakład produkcyjny), pokonywanie trasy z domu do pracy oraz powrót po zakończonej dniówce nie stanowią czasu pracy.

Argumentacja prawna:

  • Brak pozostawania w dyspozycji: Podczas przemieszczania się ze swojego domu do stałego zakładu pracy pracownik nie wykonuje poleceń przełożonego ani nie świadczy pracy w rozumieniu art. 128 Kodeksu pracy.
  • Autonomia decyzyjna: Pracownik samodzielnie decyduje o wyborze środka transportu, trasy oraz godziny wyjazdu (o ile stawia się w pracy zgodnie z rozkładem).
  • Ekwiwalentność świadczeń: Dojazd do pracy jest organizacyjnym warunkiem koniecznym do rozpoczęcia świadczenia pracy, ale sam w sobie nie jest jej wykonywaniem – stanowi element zwykłych obowiązków życiowych pracownika.

 

Kiedy czas dojazdu JEST czasem pracy?

Od powszechnej zasady orzecznictwo wypracowało trzy kluczowe wyjątki, w których czas spędzony w trasie musi zostać uznany za czas pracy (ze wszystkimi konsekwencjami w postaci prawa do wynagrodzenia oraz nadgodzin).

Wyjątek I: Pracownicy mobilni bez stałego miejsca pracy

Dotyczy osób, które nie mają przydzielonego stałego biura, a ich praca polega na ciągłym przemieszczaniu się w wyznaczonym rejonie (m.in. przedstawiciele handlowi, serwisanci, doradcy terenowi czy mobilni fizjoterapeuci).

W odniesieniu do tej grupy stanowisko orzecznictwa jest jednoznaczne: pierwszy dojazd z domu do pierwszego klienta bądź miejsca wykonania zadania oraz powrót od ostatniego kontrahenta bezpośrednio do miejsca zamieszkania są w całości zaliczane do czasu pracy.

Podstawy prawne: Wyrok TSUE z dnia 10 września 2015 r. w sprawie C-266/14 (Tyco), a także polskie wyroki SN: z dnia 24 lutego 2021 r. (sygn. akt III PSKP 4/21) oraz z dnia 3 grudnia 2008 r. (sygn. akt I PK 107/08).

Dlaczego tak jest? Dla pracownika mobilnego przemieszczanie się jest nieodłącznym środkiem do wykonania świadczenia. Brak stałego punktu rozpoczęcia pracy to decyzja organizacyjna pracodawcy, który sprawuje władztwo nad czasem podwładnego od momentu wyruszenia z domu.

Wyjątek II: Transport organizowany z punktu zbiórki (bazy) na miejsce prac

Sytuacja, w której pracodawca zobowiązuje pracowników do wcześniejszego stawiennictwa w wyznaczonym punkcie (np. w bazie firmy), skąd następnie organizuje im nakazany transport na docelowe miejsce realizacji zadań (teren budowy, lasy, obiekty klientów) oraz powrót.

Przełomowy wyrok: Ogromne znaczenie ma wyrok TSUE z dnia 9 października 2025 r. w sprawie C-110/24 (VAERSA). Trybunał orzekł, że cały czas poświęcony na przejazdy służbowym transportem z bazy do miejsca pracy i z powrotem musi w całości zostać zaliczony do czasu pracy.

Uzasadnienie: Od chwili przybycia na bazę pracownicy przechodzą pod bezpośrednie kierownictwo i nadzór pracodawcy. Ich swoboda dysponowania czasem jest istotnie ograniczona, co spełnia definicję pozostawania w dyspozycji pracodawcy.

Wyjątek III: Podróż służbowa (delegacja) a godziny rozkładowe

Kwestia dojazdu w ramach sporadycznych wyjazdów służbowych wymaga rozróżnienia na czas przejazdu przypadający w godzinach pracy oraz poza nimi:

  • Rozkładowe godziny pracy: Jeżeli przejazd odbywa się w godzinach, w których pracownik zgodnie ze swoim rozkładem powinien świadczyć pracę (np. 8:00–16:00), czas ten w całości wlicza się do czasu pracy (nawet jeśli pracownik był jedynie pasażerem).
  • Czas przejazdu poza godzinami rozkładowymi: Co do zasady nie jest czasem pracy, chyba że pracownik podczas przejazdu faktycznie wykonywał pracę (np. prowadził rozmowy służbowe, sporządzał raporty) lub na polecenie pracodawcy prowadził pojazd i przewoził innych pracowników lub sprzęt/materiały.

 

Audyt wewnętrzny: na co zwrócić uwagę?

Pomimo ugruntowanego orzecznictwa kwalifikacja czasu przejazdu bywa niejednoznaczna. Podczas audytu wewnętrznego pod kątem ryzyka sporów pracowniczych należy wziąć pod uwagę następujące kryteria:

Zakres swobody pracownika: możliwość dysponowania czasem prywatnym w trakcie podróży.

Sposób organizacji transportu: istnienie nakazu stawiennictwa w punkcie zbiórki i korzystania ze wskazanego środka lokomocji.

Zapisy umowne: formalne określenie stałego zakładu pracy wobec obszarowego miejsca wykonywania zadań.

Faktyczne świadczenie pracy w trasie: wykonywanie obowiązków lub prowadzenie pojazdu na polecenie firmy.

Przykład praktyczny

Pan Adam jest przedstawicielem handlowym (w umowie jako miejsce pracy wskazano teren całej Polski). Na wtorek ma zaplanowane spotkanie w Radomiu o godz. 9:00 (dojazd zajmuje standardowo około godziny, więc wyjazd o 8:00 byłby wystarczający).

Tego dnia pan Adam wyjeżdża z domu już o godz. 7:00, aby najpierw odwieźć dzieci do szkoły. Następnie kieruje się do klienta i dociera na miejsce tuż przed 9:00. Po spotkaniu (o 15:00) wraca bezpośrednio do domu, docierając na miejsce o 16:00.

Jak rozliczyć ten czas?

  • Okres od 7:00 do 8:00 wiązał się z realizacją celów prywatnych (odwiezienie dzieci), więc nie jest czasem pracy.
  • Czas niezbędny do standardowego dojazdu do klienta (od 8:00 do 9:00) może zostać uznany za czas pracy.
  • Spotkanie handlowe (od 9:00 do 15:00) w całości stanowi czas pracy.
  • Powrót do domu (od 15:00 do 16:00) również wlicza się do czasu pracy jako element pracy mobilnej.

 

Przykład ten pokazuje, że przy pracownikach mobilnych kluczowe jest zbadanie rzeczywistego celu podróży oraz ustalenie, w którym momencie pracownik faktycznie rozpoczął realizację obowiązków służbowych.

Nie istnieje jedna uniwersalna odpowiedź na pytanie, czy czas dojazdu jest czasem pracy – kluczowe znaczenie ma każdorazowe ustalenie, czy w danym momencie pracownik pozostaje w dyspozycji firmy.

Błędna kwalifikacja czasu przejazdów może prowadzić do poważnych konsekwencji:

  • sporów o wynagrodzenie,
  • nieprawidłowego rozliczania godzin nadliczbowych,
  • naruszenia przepisów o odpoczynku dobowym i tygodniowym oraz kar podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

 

W przypadku sytuacji nietypowych zawsze warto dokonać indywidualnej analizy okoliczności.

Autorka: Marta Borkowska

HR Daily Solutions to zaufany partner, wspierający Cię w codziennej pracy, dbający o Twój dobrostan, dostarczający specjalistyczną wiedzę.

Kontakt

NIP: 5322116610 / REGON: 540619000 / KRS: 0001148661

Linki

Kontakt

NIP: 5322116610 / REGON: 540619000 / KRS: 0001148661

Copyright © 2025 HR Daily Solutions design by Mainet.pl